poniedziałek, 11 czerwca 2012






Biegłam najszybciej jak mogłam byle by zdążyć i nie zawieść chłopaków. Zastanawiałam się, czemu za kulisami musi być zawsze tyle różnych korytarzy, jeszcze trochę i nie będę już kompletnie wiedziała gdzie jestem. Kierowałam się w stronę muzyki, tam na pewno są też chłopcy. Można powiedzieć, że biegłam jak oparzona, nie wiedziałam skąd tyle we nie energii. Usłyszałam głosy, na końcu korytarza stało dwóch ochroniarzy.

- Przepraszam, którędy na scenę? – Zdążyli pokazać mi kierunek i poleciałam dalej. Musiała zdążyć, musiałam, nie przewidywałam inne opcji.
Nagle zza rogu wystrzelił Harry, chyba ucieszył się na mój widok, ale za chwilę mina mu zrzedła. Spuścił wzrok oddychając coraz wolniej po biegu.
- No nie, nie mów, że tu jest.
- Niestety. Szukałem cię, chciałem cię uprzedzić, żebyś… - Urwał w pół zdania.
- Żebym nie rozryczała się przy nich jak małe dziecko? – Głos mi się łamał, ledwo stałam o własnych siłach na nogach. Oparłam się, więc o ścianę i powoli się po niej zsunęłam do samej podłogi. – Czemu zawsze ja? Czemu chociaż raz jej nie może wyjść coś źle?! Czy z tym cholernym fartem trzeba się urodzić, mam tego naprawdę dosyć! Słyszysz?! Nie chcę tak żyć, nie chcę być na uboczu! – Hazza usiadł koło mnie i delikatnie objął mnie ramieniem i przyciągnął mnie do siebie.
- Ciii. Cicho mała. Wszystko będzie dobrze, musisz dać sobie kolejną szansę i znowu spróbować.
- Jakie spróbować Harry? Próbowałam już setki razy, widziałeś tego skutki i widzisz je właśnie w tej chwili. Jakbym słyszała swoje serce, które łamię się na kawałki. I tak każdego dnia na nowo, a gdy jest już, choć promyk nadziei, taki malutki pojawia się na nowo ona. Ja jestem dla niego niczym. – Płakałam. Gorące łzy spływały szybko jedna po drugiej. Nic nie mogłam na nie poradzić tak samo jak nie mogłam nic poradzić na to, że cóż…, że się zakochałam i to jak jeszcze nigdy w życiu. Hazza o tym wiedział, trzymał moją stronę, ale co z tego?
- Harry? Harry, zaraz wchodzimy, gdzie jesteś?
- To on. – Próbowałam wytrzeć policzki, ale to nic nie dawało, dalej były mokre. Mój towarzysz złapał za rękaw swojej koszuli i przejął inicjatywę.
- A! Tu jesteś. – Ucieszył się Louis i za chwilę spojrzał na mnie. – No proszę, czyżby moja ptaszyna płakała? – Zdziwił się lekko.
- Wydaje ci się. – Podniosłam się szybko z podłogi dyskretnie wycierając rozmazany tusz.
- Jesteś pewna? Bo ja tu widzę czerwoną buźkę od łez.
- To moja wina. Zderzyliśmy się tu na rogu i Beth na swoje nieszczęście poleciała na ścianę uderzając w nią głową. Musiała chwilę odczekać, zakręciło jej się w głowie.
- Och.. Harry! Mógłbyś trochę uważać tak na wszelki wypadek. –Spojrzał z wyrzutem na Harry’ego, po czym objął mnie w ramionach, byłam sporo niższa od niego, więc tak mu było najwygodniej. Cała zesztywniałam i spojrzałam błagalnie w stronę Styles’a.
- Przeprosiłem! Chodźmy już, bo spóźnimy się na koncert.
- Wy idźcie, a ja dojdę jak tylko minie ból głowy.
- Wszystko gra? Mogę z tobą zostać.
- Idź. Masz ważniejsze sprawy do wykonania właśnie w tej chwili. – Popchnęłam go lekko, więc ruszył nie pewnie i zaraz oboje z Harrym zniknęli. Nie chciałam widzieć El, więc wróciłam spokojnie do domu, nie brałam żadnej taksówki. Po prostu szłam, kiedy oni śpiewali.
Rano na telefonie miałam około dwudziestu wiadomości od Harry’ego, jedną od Louis’a i jedną od Liam’a .
- Czego on może chcieć? – Pomyślałam. Otworzyłam wiadomość i przeczytałam „Mała, trzymam twoją stronę i zrobię wszystko byś już nigdy przez nich nie płakała”.


CDN
Beth

5 komentarzy:

  1. Omg ! jakie zajebiste !!! <3 Najlepszy moment z Louisem i tą ptaszyną <3 <3 <3 <3

    OdpowiedzUsuń
  2. whatmakesyoubeautifull11 czerwca 2012 15:40

    czekam na ciąg dalszy !

    OdpowiedzUsuń
  3. Najlepsze, jak Hazza usiadł koło Beth i ją przytulił... ;) Czekam na następne <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To znaczy, koło Ciebie ;D

      Usuń
    2. Koło każdej z nas, nie traktujcie Beth jako mnie. Jesteście nią Wy i tak starajcie się to odczuwać.
      Pisze to dla Was, nie dla mnie. Łatwiej jest mi po prostu nadać bohaterce imię niż pisać coś typu "usiadłaś"
      Beth ♥

      Usuń