Idąc
szybkim tempem przez centrum Londynu nie marzyłam o niczym innym jak o kupieniu
pięciu albo jeszcze lepiej, dziesięciu tabliczek czekolady. Potrzebowałam ukoić
nerwy, a wszyscy wiedzą, że te słodkie wyroby pomagają we wszystkim. Niestety
musiałam iść do mojej ulubionej cukierni, ponieważ autobus, który podjeżdża w
jej okolice uciekł mi dosłownie z przed nosa. Do tego w szkole na wszystkich lekcjach
musiałam być ofiarą hejtowania przez rówieśników. Nie łatwo jest być fanką i
nie ukrywać tego. Mimo tego starałam się wieść normalne życie.
Przed cukiernią stał spory tłumek dzikich fanek, które próbowały zwrócić na siebie uwagę kogoś w środku.
- Świetnie. - Burknęłam pod nosem. Musiałam poczekać, aż szalone dziewczynki sobie pójdą, a zakład znowu zostanie otwarty. Usiadłam na pobliskiej ławce spoglądając na po raz enty zachmurzone niebo. Ostatnio słyszałam, że ma na parę dni się rozpogodzić, ale ludzie tylko mogą gadać.
Nagle tamte dzikuski zaczęła piszczeć. Podbiegły do samych drzwi i okrążyły czarny samochód, który właśnie pod nie podjechał. Zrobiło się niezłe zamieszanie. Ochroniarze wkroczyli do akcji i nagle z cukierni wyszła piątka chłopaków. Mieli na głowach czapki i kaptury. Strasznie sie garbili, nie chcieliby ktokolwiek zrobił im zdjęcie. Od razu pojęłam, kto to, ale nie zrobiło to na mnie dużego wrażenia. Nie byłam psychofanką, by za nimi latać w to i z powrotem. Po prostu lubiłam ich nie za wygląd, czy sławę, a za talent i styl bycia. Zawsze miałam świadomość, że oni kiedyś byli normalnymi chłopcami z wielkimi marzeniami, które udało im się spełnić. Siedziałam tak dalej i wpatrywałam się w odjeżdżający tourbus. Spokojnie siedziałam, bo przecież chłopaków mogę spotkać tu, na co dzień.
Po jakimś czasie cukiernia została otwarta. Zebrałam zeszyty z ławki, schowałam je w torbę i ruszyłam.
Dzyń. Dzwonek nad drzwiami wydawał mi się taki słodki, bo kojarzył mi się z dzieciństwem i wspomnieniami. Podeszłam powoli do lady i spoglądając na górę tabliczek obok sięgnęłam po moją ulubioną. W tym samym czasie ktoś zrobił dokładnie to samo i nasze ręce sie zetknęły.
- Oj. Przepraszam, proszę o to twoja tabliczka. - Usłyszałam. Podniosłam głowę zdziwiona, kto w tych czasach jest jeszcze miły. Moje oczy ujrzały najmilszego człowieka na kuli ziemskiej. Same jego spojrzenie mówiło do mnie "wybacz mi, nie chciałem cię dotknąć, czy nic cię, aby nie boli?". Zanim pozbierałam swoje, myśli powiedział. – Mój przyjaciel bardzo lubi tą czekoladę, ale proszę weź ją, jak tylko usłyszy dla jak ładnej dziewczyny ją oddałem na pewno mi wybaczy.
- Nie, nie. Niall bez niej nie przeżyje, ty ją weź.
Liam uśmiechnął się szeroko, a mi nie powiem, zmiękły kolana.
- Czy mogę o coś spytać?
- O co chodzi?
- Jakim cudem stoisz tu prze de mną skoro widziałam jak odjeżdżacie? – Zaśmiał się delikatnie, a jego oczy jakby same do mnie błysnęły.
- To nie byliśmy my.
- Ale…
- A co ty na to, żebym kupił jeszcze jedną, niestety inną, bo widzę, że tej już nie ma czekoladę i zjadł ją razem z pewną piękną dziewczyną o imieniu…?
- Beth, mów mi Beth. – Odwzajemniłam jego wcześniejszy uśmiech, w końcu nie codziennie słyszy się komplementy od Daddy’iego.
- Wybacz tylko, że nie przedstawię cie reszcie, bo rzucą się na ciebie jak wygłodniałe hieny.
Mam nadzieję, ze podoba się pierwszy imagin, ;) / Beth ♥
Przed cukiernią stał spory tłumek dzikich fanek, które próbowały zwrócić na siebie uwagę kogoś w środku.
- Świetnie. - Burknęłam pod nosem. Musiałam poczekać, aż szalone dziewczynki sobie pójdą, a zakład znowu zostanie otwarty. Usiadłam na pobliskiej ławce spoglądając na po raz enty zachmurzone niebo. Ostatnio słyszałam, że ma na parę dni się rozpogodzić, ale ludzie tylko mogą gadać.
Nagle tamte dzikuski zaczęła piszczeć. Podbiegły do samych drzwi i okrążyły czarny samochód, który właśnie pod nie podjechał. Zrobiło się niezłe zamieszanie. Ochroniarze wkroczyli do akcji i nagle z cukierni wyszła piątka chłopaków. Mieli na głowach czapki i kaptury. Strasznie sie garbili, nie chcieliby ktokolwiek zrobił im zdjęcie. Od razu pojęłam, kto to, ale nie zrobiło to na mnie dużego wrażenia. Nie byłam psychofanką, by za nimi latać w to i z powrotem. Po prostu lubiłam ich nie za wygląd, czy sławę, a za talent i styl bycia. Zawsze miałam świadomość, że oni kiedyś byli normalnymi chłopcami z wielkimi marzeniami, które udało im się spełnić. Siedziałam tak dalej i wpatrywałam się w odjeżdżający tourbus. Spokojnie siedziałam, bo przecież chłopaków mogę spotkać tu, na co dzień.
Po jakimś czasie cukiernia została otwarta. Zebrałam zeszyty z ławki, schowałam je w torbę i ruszyłam.
Dzyń. Dzwonek nad drzwiami wydawał mi się taki słodki, bo kojarzył mi się z dzieciństwem i wspomnieniami. Podeszłam powoli do lady i spoglądając na górę tabliczek obok sięgnęłam po moją ulubioną. W tym samym czasie ktoś zrobił dokładnie to samo i nasze ręce sie zetknęły.
- Oj. Przepraszam, proszę o to twoja tabliczka. - Usłyszałam. Podniosłam głowę zdziwiona, kto w tych czasach jest jeszcze miły. Moje oczy ujrzały najmilszego człowieka na kuli ziemskiej. Same jego spojrzenie mówiło do mnie "wybacz mi, nie chciałem cię dotknąć, czy nic cię, aby nie boli?". Zanim pozbierałam swoje, myśli powiedział. – Mój przyjaciel bardzo lubi tą czekoladę, ale proszę weź ją, jak tylko usłyszy dla jak ładnej dziewczyny ją oddałem na pewno mi wybaczy.
- Nie, nie. Niall bez niej nie przeżyje, ty ją weź.
Liam uśmiechnął się szeroko, a mi nie powiem, zmiękły kolana.
- Czy mogę o coś spytać?
- O co chodzi?
- Jakim cudem stoisz tu prze de mną skoro widziałam jak odjeżdżacie? – Zaśmiał się delikatnie, a jego oczy jakby same do mnie błysnęły.
- To nie byliśmy my.
- Ale…
- A co ty na to, żebym kupił jeszcze jedną, niestety inną, bo widzę, że tej już nie ma czekoladę i zjadł ją razem z pewną piękną dziewczyną o imieniu…?
- Beth, mów mi Beth. – Odwzajemniłam jego wcześniejszy uśmiech, w końcu nie codziennie słyszy się komplementy od Daddy’iego.
- Wybacz tylko, że nie przedstawię cie reszcie, bo rzucą się na ciebie jak wygłodniałe hieny.
Mam nadzieję, ze podoba się pierwszy imagin, ;) / Beth ♥

czekam na następne !
OdpowiedzUsuńKiedy następny?! Już zdążyłam je pokochać! ;)
OdpowiedzUsuńTorii ♥
Ps. Wpadnij do mnie :)
BEJBI KAMAN !! DODAJ NOWEE !
OdpowiedzUsuń